wtorek, 2 października 2012

STOP pro ana ... i podsumowanie dzisiejszego dnia.

Zdecydowanie podtrzymuję apel Savannah, mówiący o potrzebie walki z zaburzeniami odżywiania we współczesnym świecie. Jest to choroba cywilizacyjna i opiera się tylko i wyłącznie na UMYŚLE! Nie ma nic wspólnego z ciałem czy odchudzaniem. Czasami jest to odpowiedź kierowana do najbliższych z niemą prośbą o pomoc lub szukanie na własną rękę sposobów akceptacji i podwyższenia własnej wartości. Nie bądźmy obojętni wobec tak poważnej choroby, prowadzącej do śmierci. 






ED - to nie jest styl życia.
ED - to nie jest zabawa.
ED - nie wolno lekceważyć. 

Więcej informacji o akcji znajduje się TUTAJ.




 ***

A co do dzisiejszego dnia. Nie należy on do udanych. Akcja bez słodyczy trwa, ale trening muszę spisać na straty. (zakwasy po zbyt intensywnym wczoraj ;/) 
Jutro będzie lepiej !! 
Jutro należy do mnie! 

.

poniedziałek, 1 października 2012

Dlaczego warto robić brzuszki i 77 dni bez słodyczy.



Mięśnie brzucha to jedne z najważniejszych mięśni w naszym organizmie. Uczestniczą niemalże we wszystkich procesach życiowych począwszy od chodzenia, na fizjologii skończywszy. Nie ulega wątpliwości, że to właśnie mięśnie brzucha są najczęściej rozwijane i to one brane są na pierwszy ogień przy walce z nadmiarem tłuszczu. 
Do tego ułatwiają one wykonywanie innych ćwiczeń, rozwijających nasz organizm. 

A co najważniejsze... im lepiej wyćwiczone, tym bardziej chce się pochwalić swoim pięknym brzuszkiem. 

Tak więc brzuch to pierwsza partia w moim ciele, którą stawiam sobie na cel. 



 Dlaczego 77 dni? To proste. Zaczynając od dzisiaj będzie to 11 tygodni, czyli ilość, która pozostała do okresu wigilijnego. To moje wyzwanie. Nie jeść słodyczy, przez cały ten czas. :D

Dzisiejszy dzień już zaliczam do udanych. Pozostało 76 :)